RSS
piątek, 25 października 2013

Podobno nie istnieją przypadki i jeśli wczoraj, dziś albo jutro ktoś stanął na naszym szlaku to jego obecność jest niezbędna do zmian... czasem w nas czasem w kimś kto właśnie nam się przygląda a czasem w osobie z którą właśnie się w danej chwili zetknęliśmy. Nigdy więc nie powinno się zakładać iż nie jesteśmy w stanie uczyć innych lub też czerpać nauki z innych bo proces uczenia może trwać nawet wówczas gdy pozornie znikamy z czyjegoś życia na kilkanaście lat, albo gdy zjawiamy się w nim tylko na sekundę...

22:48, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 października 2013


Na swoim pierwszym koniu
Tuż po powrocie z wypadu w teren
08.10.2013r.

21:22, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 października 2013

Kochani dziś z uwagi na swoje schorzenie moja Pani ma święto postanowiła więc z okazji tego świętowania oddać się temu co najbardziej kocha i przedpołudnie spędziła z dziećmi na zajęciach edukacyjnych - wyjątkowo istotnych bo oswajających dzieci z zabiegami higieniczno - medycznymi i z procedurą leczenia jako taką.
Starałem się jak mogłem żeby Ewelinę w tych działaniach wesprzeć bo ja najlepiej wiem jaki to był dla niej wysiłek dziś nieporównywalnie większy z uwagi na temat.
Nasza francuska lekarka wspierająca bardzo cieszyła się iż trudny pacjent stanie jakby z mniejszym odbiciem samej siebie i będzie musiał umieć sobie z tym dać radę.

I zupełnie niespodziewanie pojawiła się dzisiaj taka mała Iskierka z jasnymi włoskami która w reakcjach na medyczne aspekty przypominała bardzo tę oto dużą wersję trudnego pacjenta kiedyś i teraz. Obie chyba gdyby zajrzeć im głęboko do serca odczuły ulgę że te wszystkie zabawy i oswajanie odbywały się w warunkach nie medycznych bo pewnie obie młodsza i ta starsza jakby tak przyszło do konkretów miałyby łagodnie mówiąc nie wesołe oblicza.
A zbiegiem okoliczności, albo celowością losu był też fakt iż zarówno wspierająca moją panią z Francji lekarka jak i ta która w przedszkolu polskim opiekowała się jasnowłosą Iskierką miały tak samo na imię... ANIA. Dla Eweliny w przypadku tych dwóch lekarek imię wiązało się z pewnym wysokim standardem traktowania pacjenta i szeroko pojętą wiedzą o specyfice podopiecznego z MPD jako kogoś kto często wymaga innego zupełnie podejścia bez względu na wiek.
Z uwagi na ten dzień związany z MPD i świadomość terapeutyczną mojej pani w kwestii kłopotów jakie ma mała Iskierka obecna na zajęciach czas w pewnym momencie stał się plastyczny i nastąpiło 15 istotnych minut które może pozwolą w odpowiednim momencie pomóc i zadziałać żeby gdy Iskierka dorośnie kłopoty nie urosły razem z nią tak jak to się niestety w kwestii medycznej stało z moją panią.
Zobaczymy co los przyniesie...

23:14, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA