RSS
środa, 28 września 2011

Dzisiejszy dzień przyniósł ze sobą wiele emocji - poranek minął na pracy związanej z publikacją a przedpołudnie otworzyło nowe możliwości, spotykania wyjątkowych osób i uczenia się.

Wybitna specjalistka zachowań zwierząt  z Anglii Pani Nina Bondarenko była gościem specjalnym warsztatów i dzieliła się z nami swoją wiedzą, udzielała cierpliwie odpowiedzi na wszystkie  zadawane pytania, obserwując pracę zespołów jakie tworzyły osoby niepełnosprawne z psami asystującymi w tym również i nas :)

I teraz ciekawostka: Pani Nina na widok mojej kłapouchowej miny która mi zawsze towarzyszy zmartwiła się nieco że jestem "smutny" czy zmęczony - W kilka godzin później zmieniła zdanie bo pokazałem jej jak potrafię świetnie się bawić na parkurze agillity. Rewelacyjnie było wiatr w uszach ster w ogonie i dużo uśmiechu - Pani tak mnie zachęcała do zabawy że ochrypła :)
Za to nasz gość specjalny zrozumiał że nie jestem smutny tylko mam osobowość filozofa :D

Podobno kojarzyłem się jej z disneyowskim Gouffim - ktoś widzi podobieństwo??

Zmęczyliśmy się pozytywnie ale po kolacji starczyło nam jeszcze sił na pracę

Mija 3 dzień naszej próby samodzielności... martwię się trochę...

23:59, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 września 2011

Dziś było bardzo intensywnie bo mieliśmy dużo zajęć praktycznych trzeba było pracować nad publikacją, być w pracy i opanować drugą część znaków Rally.
Odwiedziliśmy stadninę fundacji Alimal Pro i pani była zachwycona :) Gdyby nie konieczność trzymania się harmonogramu ja i ona pewnie wymknęlibyśmy się pojeździć trochę konno ale nie dało się mimo oficjalnej prośby w tym względzie.

Tym razem każda nawet najmniejsza przerwa między zajęciami wykorzystywana była po to byśmy my - pieska część warsztatów - mogli sobie pobiegać i pobawić się.

A w południe zawody czas zacząć !!!

Po kilku perturbacjach i pokonaniu nazwijmy to przeszkód technicznych mogliśmy przystąpić do pierwszych w Polsce zawodów rally. Bawiliśmy się świetnie choć tym razem nie stanęliśmy na podium.
Nie zmienia to faktu, że pierwszy poziom zawodów ukończyliśmy z wynikiem bardzo dobrym i to otwiera nam drogę do kolejnego etapu.
Może ta jeszcze niezbyt znana konkurencja stanie się dla nas doskonałym sposobem na aktywność i ciekawą przygodę z psem.

23:44, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 września 2011

I tak mamy za sobą pierwszy męczący dzień...
z niektórymi psami nie widziałem się przecież rok więc merdanie i radosne pląsy stały się pierwszym punktem praktycznych zajęć - Było super!
Potem już czas na pracę właściwą bo musieliśmy opanować znaki z Rally - trudna sprawa a jutro już oficjalne zawody - obawiam się że nie wszystko jest dla mnie jasne i może być ciężko :(

Pani z mocnym bólem kręgosłupa czyniła dziś przemeblowania żeby sobie lepiej tutaj radzić i powiem tak jest nam z jednej strony łatwo z drugiej trudno z samym sobą bo są rzeczy w których trudność nas nieco przerosła...
jutro nowy dzień.

23:35, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 września 2011

A jednak mimo napiętych planów pani wyjazd się przyspieszył i od niespełna 3h jesteśmy w Gdyni a wokół pytania co tym razem jaki będzie nasz sprawdzian samodzielności?

23:59, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 września 2011

Jutro ja i moja nowa kompania znaczy Antek i Luna - podbijemy serca uczestników festynu w Ośrodku Szkolno-Rehabilitacyjnym w Zabrzu :)

Mamy już drugi wspólny pokaz i oczywiście wszystko się nam uda bo jesteśmy wyjątkowym trio.
Barbet i dwa goldeny to już coś prawda? :)
U nas czasu jak w naparstku herbaty ale jakoś jeszcze oddychamy - pani co prawda chorawa i pociągająca ale przecież trzeba działać mimo kłopotów.
Dlatego do wyjazdu na warsztaty oczy na zapałki i do pracy

 

pozdrawiamy

21:47, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 września 2011

Moi państwo mają dziś glinianą rocznicę ślubu - 9 lat to sporo czasu :)

21:39, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2011

Gdy nocną porą niepokorny pacjent wbrew zaleceniom przed komputer siada
Jest ważny powód o którym zaraz chętnie Guliver poopowiada:
Otóż Kochani z godziną duchów nastała chwila dziś wyjątkowa
 Bo właśnie teraz będziemy pisać z pewnej  okazji  istotne słowa:

Życzymy czasu tak plastycznego, by się wydłużał według uznania
Zdrowego gardła, by mogło służyć małym i dużym do powtarzania
Prawd co z pozoru łatwe się zdają, by patrzeć prosto pilnując celu,
By się nie zgubić stawiając kroki pośród niełatwych decyzji wielu.
Zdrowie jest ważne bo cóż bez niego człowiek uczyni jeśli zawiedzie
I przyjaciele bo z nimi można odnaleźć radość w największej biedzie.
Chcemy ci jeszcze nadziei kroplę na trudne chwile do serca schować,
A obok kogoś z gramem miłości i już recepta życia gotowa.
Tak żebyś zawsze zerkając tutaj mógł wszystkie iskry w ogień rozpalić,
Przykryć go pasją, chwilą dla siebie, by potem komuś dać się pochwalić.
Za trud codzienny w niełatwej pracy , za ton łagodny i cierpliwości
Pokłady chyba niewyczerpane, które korzenie mają w mądrości .
Więc  wsłuchaj się teraz w tej stalówki ciszę bo my już grzecznie wierszyk kończymy
biorąc na siebie ciężary czasu w dzień twych urodzin gwiazdy życzymy.
Niech ona zawsze drogę pokaże, ogrzeje światłem blaskiem zachęci
By nowym cieszyć się z otwartością, a stare zawsze zachować w pamięci. 

 z wszystkim co dobre Fizjoterapeucie mojej pani z okazji urodzin życzy Guliver.
(bo pancia oficjalnie śpi i dołączy się rano)

00:00, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »
środa, 14 września 2011

Nasz najmniejszy aniołek pocieszenia (Hanusia - pacjentka mojej pani) zawsze potrafi nas wydobyć z dołka psychicznego samą swoją obecnością i dzisiaj była u mnie na zajęciach - Bawiliśmy się świetnie jak zawsze, ale wiecie co? stało się coś jeszcze bo pancia żeby cytuję "Aniołom odrosły skrzydła" dostała gigantyczną szklaną świnkę skarbonkę o specjalnych zadaniach:

- Zadanie PIERWSZE:

Dbać o finanse rehabilitacyjne i chrumkać na aniołki żeby wszystko się jakoś ułożyło w dobrym kierunku i by pani miała swoje zajęcia

- Zadanie DRUGIE:

w ciężkich chwilach choroby naszych świnek ta ma być choroboodporna i ma dbać o tzw. morale hodowlane żeby pancia nie zrezygnowała z kawałka siebie.

 

Dziękujemy Bardzo Hani i Jej Mamie Iwonie (bez której nic by nie było z tego co było) i mamy nadzieję że uda nam się jakoś zrewanżować za okazane serce :)

Pozdrawiamy ciepło

21:58, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
piątek, 09 września 2011

A my ciągle walczymy z czasem , chorobami i własną słabością - wśród naprawdę trudnych chwil zdarzają się nam przebłyski radości ...
Dobre słowo, bezinteresowna szeroko pojęta życzliwość innych i małe zwycięstwa w walce o kolejny dzień życia naszego, pani małych pacjentów, oraz naszych zwierzaków...
I tak żeby nie zatopić się w smutkach byliśmy wczoraj z naszą Hanusią u okulisty i jesteśmy na etapie poszukiwania niezniszczalnych i ślicznych okularków :D
Nieocenioną pomocą jak zawsze okazała się w tej kwestii pani Beata i zaprzyjaźniony z nami Remigiusz który to zawsze z gustem pomaga pani i jej podopiecznym w doborze okularów. A co 4 głowy do szukania to nie jedna. Powinno więc się udać z czasem zdążyć za ideałem tego o co pani chodzi.

 

Nasz kochany Charli przeżył ciężką i poważną operację z obawą czekamy kolejnych dni...

Dziękujemy naszym weterynarzom za walkę o życie naszych zwierzaków.

23:53, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA