RSS
czwartek, 28 lipca 2011

Dzisiaj byłem z Hanusią w parku i jak zawsze było super :)
Ale tym razem wpis dotyczyć będzie nie samej Iskierki a tego co z pomocą mamy zrobiła.
Tak więc Kochani z obromną radością informujemy że dostaliśmy dzisiaj prezenty bez okazji ja i moja pancia :D

Dostałem pyszne smakołyki i piłeczkę kongo która rewelacyjnie się odbija :) a w środek można tam dać pyszności.
Ale panci prezent ważniejszy bo dostała dzisiaj swojego Klemensa nr. 3 a razem z nim tę czarodziejską moc łagodzenia bólu bo przecież wszyscy już wiecie że szpitalno terapeutyczne misie tak działają a ten że od Hanusi to jest nadzwyczajny i oczywiście z groszkiem w łapkach i brzuszku :D

23:57, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lipca 2011

  Najbardziej za Tobą tęsknie mój aniele gdy oczy otwieram
Nie słyszę twych kroków, nie czuje dotyku
I co dzień na nowo łez kryształki zbieram
Choć nie raz liście już z drzewa opadły, trawy pożółkły i odeszły lata
Ciągle uparcie jak Syzyf skazany szukam twojego spokojnego świata.
Dziecko przyćmione wiekiem usiadło i czeka...
Jakby przez jedną chwilę  wykradł ktoś z niego namiastkę człowieka.
Nie może już zawołać  nic już się nie zmieni bo jego ziemski anioł odpoczywa  w ziemi.
W twoje urodziny najdroższa światło świecy w sercu palę
W dłoniach mam dla ciebie bukiet posypany wiary żarem
Ze gdy minie ziemska droga znów wpadniemy w swe ramiona
Bo nasza miłość jest wieczna – śmierć jej nigdy nie pokona
Teraz więc kochana mamo przyjmij od dziecka życzenia
Bądź szczęśliwa w nieba raju i nawet tam się nie zmieniaj.
A gdy będziesz miała chwilę czuwaj nad mymi krokami
Bo łatwiej się żyje pod matczynymi skrzydłami,
Nawet wówczas gdy z  pozoru człowiek w czarną pustkę woła
Bo matka z dzieckiem zostaje zawsze bod postacią białego anioła.

                                                      Dla ciebie Mamusiu w dniu urodzin
                                                      27 lipca 2011 roku.

23:03, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lipca 2011

Powoli dochodzę do wniosku że moja osobista pani albo chce mnie przygotować do jakiegoś maratonu psiatlonu czy czegoś w tym stylu albo wycisnąć ze mnie wszelkie pokłady energii, choć muszę uczciwie przyznać że pan twierdzi iż chodzi wyłącznie o zadbanie o moją letnią kondycję.
już któryś z kolei raz czy słońce czy deszcz moja pancia zabiera mnie na 3 km spacer najpierw biegam sobie bez smyczy a potem na smyczy i coś mi się wydaje że winę za moje obolałe mięśnie ponosi pewien pan zwany zaklinaczem psów :)

Dziś też mały maraton za nami poszliśmy z panią na prywatną stadninę która u nas jest - tylko pooglądać piękności bo niestety pojeździć nie ma szans...
Wiecie co konie tam są naprawdę prześliczne i mamy z panią jednego faworyta z włochatymi nogami pokażemy wam jego zdjęcie którego autorem jest pani Magdalena Malcher (http://magdamalcher.blogspot.com)

Patrzyłem na niego jak na 9 cud świata on na mnie też:) A pani była wniebowzięta że podszedł tak blisko :D i wiecie co wymyśliła?
Ze na rowerową wyprawę właśnie tam zabierze swojego terapeutę żeby mu pokazać tę piękność na żywo.
Jak myślicie da się nakusić?
Wracałem padnięty i zastanawiałem się kiedy Ewelina będzie musiała mnie nieść, wstąpiliśmy do sklepu i jak za przyczyną zaklęcia wróciły mi siły bo dostałem od pani ekspediętki prezent :)

Podziękowałem ładnie i bardzo się ucieszyłem że moja pani pozwoliła mi przyjąć prezent :D
Zjem go wieczorem :D Przyda się jakiś rarytas przed jutrzejszym pokazem :D

17:07, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

Miło mi poinformować was że jutro podczas wystawy psów w Będzinie na stadionie OSiR o godz 14.30 na ringu honorowym odbędzie się pokaz pracy psów z Fundacji DogIQ

W roli głównej wystąpi Oskar ze swoją labradorką Kallą
a potem ja i moja pani

 


Zapraszamy :D

 

 

11:37, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lipca 2011

Ludzie są często nierozumni, nielogiczni i samolubni.
Kochaj ich mimo wszystko!

Jeśli czynisz dobro, oskarżą cię o egocentryzm. Czyń dobro mimo wszystko!

Jeśli odnosisz sukcesy, zyskujesz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Odnoś sukcesy mimo wszystko!

Twoja dobroć zostanie zapomniana już jutro.
Bądź dobry mimo wszystko!

Szlachetność i szczerość wzmagają twoją wrażliwość.
Bądź szlachetny i szczery mimo wszystko!

To, co budujesz latami, może runąć w ciągu jednej nocy.
Buduj mimo wszystko!

Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twej pomocy,
mogą cię jednak zaatakować, gdy im pomagasz.
Pomagaj mimo wszystko!


Dając światu najlepsze, co posiadasz, otrzymujesz ciosy. 
Dawaj światu najlepsze, co posiadasz, mimo wszystko!



14:36, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 lipca 2011

Chciało nam się wypoczynku choć jednodniowego... z myślą o naszej najmłodszej pacjentce postanowiliśmy zrobić dzień pod wezwaniem konio psio terapii i spędzić wspólnie niedzielę.
I tak mój pan dzielnie sprawował się jako profesjonalny kierowca, zjedliśmy razem obiad i pobawiliśmy się w ramach  nieformalnej dogoterapii a po tym wszystkim całą piątką ruszyliśmy na konie :)

Mam nadzieję że naszym gościom było miło bo dla nas był to moment wytchnienia warty każdej ceny.
POZDRAWIAMY I POLECAMY SIĘ.

Dodano 19.07.2011r.
Galeria naszej małej mistrzyni jeździectwa :)

Wiki z Hanią - Bo przecież warwo poznać nowego psa :)


To służy do kierowania koniem...
Dam sobie radę:)


Siedzenie tyłem na koniu jest ciekawe bo widzę wszystko i wszystkich tam jest Mamusia, Ciocia z Wujkiem i oczywiście Guliver.

I NAJWAŻNIEJSZE ZDJĘCIE

Ciocia Ela i Ciocia Justyna na wspólnym zdjęciu ze mną na koniu rzecz jasna :)

23:54, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »

Pani mówi że jestem obięty klątwą kota... bo wiecie że ja sie ich trochę boję ale ostatnio jakieś 4 tyg temu zobaczyłem Czeana - czarnego kota który mnie chyba zachipnotyzował.
Kurcze wierzcie albo nie ale to zwierze powoduje że ja jak zaklęty bięgnę pod pewną bramę, siadam i zastygam jak posąg wpatrzony w zieleń jego oczu...
Polubię koty dzięki takim sesją?? Jak myślicie??

Mieliśmy 2 dni urlopu i nie zdołaliśmy odpocząć wg założonych wcześniej planów - nadrabialiśmy zaległości domowe a w sobotę państwo byli na zakupach żeby w niedzielę móc naprawdę odpocząć.
Ewelina nigdy wcześniej tak nie padała z nóg więc pomagałem jej we wszystkim jak się przebraliśmy zaniosłem jej ubranie posto do pralki i po około 3h okazało się że z przemęczenia wypraliśmy telefon...
Wielka klapa:(

Dziś wieczorem byliśmy u rodziców pana i jak mama dowiedziała się że pani jest bez telefonu jak zajączek wielkanocny dała jej zastępczy :)
Dobrze mieć mamę :D

23:45, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lipca 2011

Mimo że pan terapeuta dalej na urlopie nad nami czuwa rzesza jego zastępców ...
Tak tak dobrze przeczytaliście nie nad nią tylko nad nami, bo o moje zdrowie poza właścicielami dbają nasi lekarze, Aneta i Magda, a o panią oczywiście Zbyszek, ja, pani doktor Ania o której już pisałem i do tego koleżanki pani w licznym gronie.
Ale to nie wszystko bo jest jeszcze ktoś wyjątkowy kto dziś również zadbał o panią.
Nasza najmłodsza perełka Hanusia była dziś na zajęciach z dogoterapii żeby urozmaicić nam urlop :) i jak się okazało i ona z pomocą mamy zastąpiła trochę pana Darka i mogłaby zapełnić rubrykę nowości w grafiku bo pani w ramach zajęć Hani jadła coś innego a mianowicie bułkę z ciasta półfrancuskiego z sezamem :)
Czym różni się rehabilitacja w tym aspekcie w wykonaniu naszej Gwiazdeczki i jej Mamy od tej z panem terapeutą ?????
Wiecie????????

Powiem wam:
Jedzeniowa nowość była naprawdę pyszna :) wiem bo nawet ja spróbowałem kawałek :D

Dziękujemy za troskę i miły dzień.

21:51, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »
środa, 13 lipca 2011

Dalej jestem chory i dzięki uprzejmości Magdy jej mamy i Rikiego do lekarza jechaliśmy dziś samochodem. Przyznam że byłem sceptyczny na myśl o tej wizycie bo pani powiedziała że muszę na własną osobę przyjąć czekające mnie zastrzyki więc chyba rozumiecie.
Próbowałem nawet z tzw baranka bądź baśki unieruchomić lekarza, ale zamiast tego dałem się rozmiziać i zagadać i zanim zdążyłem się zorientować już było po zastrzyku.
Życzyliśmy miłego urlopu bo przecież pora na wakacje i chcę wstać żeby pójść ale nic z tego - okropnie zaswędziało mnie miejsce po drugim ukłuciu i nie mogłem nic bo moja niepełnosprawna lekko noga nie umiała sobie poradzić z drapaniem...
I wiecie co nagle jak zbawienie pojawił się pan doktor mówiąc:
- Swędzi cię kolego po ukłuciu co?
Gdybym mógł mówić tak jak ludzie krzyknąłbym że JASNE i że błagam o pomoc, ale nie musiałem wówić bo pan doktor zaczął mnie drapać i dodał:
- To ciocia Marta wymyśliła takie leki nie ja, ale zaraz przestanie i będzie ok.

TYM SPOSOBEM OTOCZONY TROSKLIWĄ OPIEKĄ CIOCI MARTY I WUJKA JĘDRZEJA  STWIERDZAM ŻE PRZY NICH MOGĘ LUBIĆ WIZYTY WETERYNARYJNE :)

Już mi znacznie lepiej a przed moją panią 2 dni i wekkend wolny od pracy :) - nasze mini wakacje :)

23:16, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA