RSS
środa, 30 marca 2011

Potworny dzisiaj mamy dzień najpierw ja dołożyłem 3 grosze niechcący, a potem już się lawina posypała i mocne słowa oraz z trudem powstrzymane łzy... nie chciało się nawet zaufać żeby powiedzieć do końca tylko jak spłoszone zwierzę krótkimi komendami byle już mie słyszeć słów i wyjść na moment z siebie we własnym strachu nie stać się niczym innym jak tylko buntownikiem wbrew rozsądkowi.
Bo może tak jest lepiej niech słyszy zaszczuta sobą że ...
.... niech słyszy i zacznie się bać albo jak zawsze założy maskę żeby nie pokazać jak zabolało niekoniecznie słusznie... bo tylko ona wie...

A potem bolało nie tylko z choroby serce

18:00, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 marca 2011

Dzisiaj jest dzień uczuć mieszanych smutku i radości...


Zacznę od radości:

- PIERSZE ZAJĘCIA Z NASZĄ HANUSIĄ W TYM ROKU SPRAWIŁY NAM WIELE RADOŚCI - było obchodzenie pani urodzin i zabaaaaaawaaaaaaa :)

- PSZCZÓŁKI GADUŁKI I INNE PREZENTY - mamy kolejny powód do zadowolenia Hanusia i jej mama zadbały o kolejny element kącika a do ich prezentu mój pan kupił nam dziś matę z gadułkową z owadami.

- NARESZCIE PO KILKU LATACH WRÓCIŁA NASZA PANI DOKTOR MAŁGOSIA - Lekarz pierwszego kontaktu pani :)
Poszliśmy do niej na wizytę jak nam się zdawało towarzysko i dla ostatecznego potwierdzenia tego że jesteśmy zdrowi i słabowite odczucia pani są jedynie pozostałością. Obejrzeliśmy zdjęcia z telefonu - obgadaliśmy ostatnie prawie 4 lata nie widzenia się i okazało się że moja pani miała swojego lekarza bliżej niż jej się zdawało bo pani doktor przez minione 2 lata pracowała w mikołowskim pogotowiu ratunkowym a my mieszkamy w dzielnicy tego miasta. TAK DALEKO A TAK BLISKO - Wystarczyło tylko gdzieś się spotkać w świątecznych smsach...
Na tym koniec dobroci ...

Zdrowotne pracownicze i rehabilitacyjne smutki

Nasza wizyta u pani doktor Małgosi okazała się nie tylko towarzyska bo pani nadal choruje i to poważniej niż myśleliśmy - mamy 2 tyg na ustabilizowanie ogółu a jeśli się nie uda to będzie krucho.
Nakaz rehabilitacji ruchowo oddechowej pod kontrolą terapeuty i leeeeeeeeeeeeeeekiiiiiiiiiiii - :(
Choroba uniemożliwiła nam pracę i niestety stan ten się dziś utrzymał w większości aspektów a co za tym idzie BRAK POMYSŁU NA DŁUGI I UTRZYMANIE TERAPII ...

 

 

23:58, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011

Historia pijanego zająca związana jest z rehabilitacją pani bo jej terapeuta powiedział w pewnej chwili że siedzi jak PIJANY ZAJĄC W KAPUŚCIE.
Dowiedziała się w chwilę później jak wygląda nietrzeźwy futrzak, bo zademonstrował jej to sam pan Darek :)
A jak czegoś nie dopilnowała to usłyszała:
-Zaraz cię zastrzelę.
I wybroniła się tym że teraz nie ma sezonu na odstrzał :)

Wiecie kiedy zające siedzą prosto na piłce?
Kiedy są trzeźwe i nie w kapuście :D

Pozdrowionka

22:28, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 marca 2011

Siostra jest dobra na wszystko... ta przyszywana i ta rodzona...
Wczoraj pani dbała o swoją przyszywaną siostrę a dziś jej siostra rodzona dbała o nią :)
Siostrzany łańcuszek działa!

Tym oto sposobem pani mogła pozwolić sobie dzisiaj na chorowanie bez obciążeń bo siostra jak dobry duszek pomogła doprowadzić do porządku dom 
WIELKIE DZIEKI :)

20:51, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2011

Dotarły do nas dziś niebieskie buty panci - takie typowo ortoperyczne i letnie.
Uczymy się teraz odczuwania własnych stóp i nóg bo jest podobno trochę tak jak w gipsie i potrwa zanim się pani przyzwyczai - stoi się wygodnie i dzisiaj nawet chodziliśmy tylko trzymani za ręce bo pan terapeuta stwierdził że w takich butach na 100% damy radę - łatwe to nie było ale kilka kroków mamy za sobą.

Zdjęcie tego nie pokazuje ale buty to takie bardzo bardzo ładne gipsy :) Jak widać wysokie bez możliwości koślawienia stóp.
Apropo z chwilą produkowania tych przedstawionych na zdjęciu zrobiono i takie na sznurowanie głębokie (umożliwiające nawet poprawienie palców w bucie) nie były w sprzedaży w okresie zimowym bo jeszcze nie istniały (też mają takie "gipsowe usztywnienia" w całym bucie) - tym oto sposobem pan terapeuta zapowiada buty niebieskie odsłona deszczowo - wiosenno - jesienna  bo zimową i letnią już znacie :)

Inne sprawy - PRZY ROZLICZANIU PODATKU PAMIĘTAJCIE O 1% DLA NASZEJ KASI :)
WSZYSTKIM OFIARODAWCOM DZIĘKUJEMY

22:49, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 marca 2011

Długotrwała choroba pani wyłączyła ją na jakiś czas z życia... Tego w pracy zawodowej, terapeutycznej i artystycznej również.
Z tego względu pewnie czeka nas bardzo ciężki miesiąc pod względem dopięcia terapii rehabilitacyjnej...
I już się boję że sprawdzi się stare przysłowie "Kto nie pracuje ten nie je" u nas jednak będzie ono brzmiało "Kto nie pracuje ten nie ćwiczy".
Najgorszy w tym jest fakt że naszze pszerwy to ciężkie konsekwencje zdrowotne, a nie wolno nam jeszzcze działać pełną parą.
Z początkiem tego roku kalendarzowego pojawiła się przed pancią pewna szansa współpracy artystycznej z Kompozytorem Budki Suflera ale plany pokrzyżowało nam to nieszczęsne chorowanie...
Kiedy pozostało wg nas jedynie obejść się straconą wizją czegoś fajnego okazało się że może nie wszystko stracone...
Nie jestem jeszcze psiejsko wtajemniczony w szczegóły, więc ciekawym nie napiszę nic bo nie wiem.

19:30, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 marca 2011

W trudnych chwilach dobrze jest mieć przyjaciela który potrafi poprostu być...
Nie hamuje łez tylko podaje chusteczkę i próbuje obok żyć
Nie pociesza tylko milczy z nami
Podaję rękę gdy zdaje się że jesteśmy sami

Dla Ciebie Kochana

23:28, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 marca 2011

Byłem dzisiaj kilka godzin sam w domu bo moi państwo pojechali wieczorem ze znajomymi na koncert 3 zespołów: PILAR, BIG TUTU I GANGU OLSENA

Panci spodobały się bardzo bardzo 2 piosenki pierwszego i trzeciego zespołu i powiedziała że da mi ich posłuchać a ja postanowiłem podzielić się z wami tą muzyką :)
Nagrania nie są z dzisiejszego koncertu ale o te piosenki chodzi więc miłego słuchania...


Po koncercie cała czwórka znaczy moi państwo i Leszek z żoną Basią wybrała się do Druida knajpy artystów i muzyków. Podobno bawili się świetnie :) Gdy już zdecydowali się na powrót za oknem zamiast wiosny znów była prawdziwa zimaaaaa...

Czyżbym kilka miesięcy był sam w domu i zapadł w niedźwiedzi sen?

Nieeeeee nic w tym stylu - to tylko marzec a wiadomo że w marcu jak w garncu :)
23:51, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2011

Dzisiejszy dzień możemy zaliczyć do bardzo trudnych emocjonalnie hmmm ....
Ciężko ostatnio pani odnaleźć się w nazwijmy to działaniach terapeutyczno leczniczych, ale przecież czasem tak bywa...

23:54, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA