RSS
poniedziałek, 31 grudnia 2012

W tym roku naprawdę się działo główną atrakcją sylwestra była w moim mniemaniu zawartość miski, a zdaniem państwa i naszego gościa Arka prym wiodło zejście do pracowni mojego pana i nasz właz (dziękujemy ŁUKASZOWI :D ) Był też koci zachwyt nad światełkami i 3 wojna światowa w oczach psa asystenta ale o tym napiszemy jak się wyśpimy bo właśnie wybiła piąta rano  :)

Spokojnej Nocy

23:35, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
czwartek, 27 grudnia 2012

Od momentu zmiany miejsca zamieszkania ja moja pani i mój koci brat Gutek zastanawialiśmy się w jakim terminie będziemy mieć kolędę.
Byliśmy nawet ja i pancia na mszy w kościele żeby się zorientować w temacie ale nam nie wyszło za to wzbudziłem sensację bo jeszcze trochę DZIWNYM WIDOKIEM  dla innych jest pies w kościele ale ja dobry chłopak jestem i potrafię się zachować nawet tam więc mamy z panią nadzieję że oswoją się z nami inni bo moja milcząca obecność potrafi pani czasem uratować życie dosłownie i w przenośni.

Wracam jednak do KOLĘDY...

Przed wigilią stroiliśmy z panią choinkę pierwszy raz w nowym domu ja ona i Gucio dla którego było to magiczne przeżycie i tłumaczyłem mu że z choinką wiążą się zawsze KOLĘDY  a ten mały urwis szukał ich w szufladzie zobaczcie sami :)

Nasze choinkowe szukanie kolęd skończyło się dziś bo około 20.30 kiedy pani padnięta po rehabilitacji próbowała się pozbierać usłyszeliśmy za drzwiami dzwonki i zobaczyliśmy przerażoną minę pani - Okazało się że kolęda to też odwiedziny duszpasterskie o których ja całkiem zapomniałem a Gucio miał prawo nie wiedzieć bo to było jego pierwsze takie doświadczenie w życiu.

Nasz nowy dom i nas pobłogosławił ksiądz Dawid któremu za to całą rodziną dziękujemy :) i mamy nadzieję że jeszcze nie raz nas odwiedzi bo też pracuje z młodzieżą i może kiedyś doświadczenie naszej panci może mu się przydać w pracy - Trzeba sobie pomagać :)

23:58, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 grudnia 2012

Dziś 6 grudnia ...
Po długiej nieobecności na blogu postanowiłem zdradzić wam kilka szczegółów (istotnych) z mojego pieskowego życia...

Otóż jeśli będziecie chcieli mnie odwiedzić to na pewno nie znajdziecie mnie pod dawnym adresem - WYPROWADZIŁEM SIĘ!
Taaaak zabrałem ze sobą Ewelinę i Zbyszka, Gandalfa, owady i mojego kociego brata Gustawa zwanego też Gutkiem.

Teraz jestem oficjalnym obywatelem Łazisk Górnych co mnie bardzo cieszy i nie chcę być zarozumiały ale dziś w mikołajki tylko ja dostałem prezent - Dyrektor Zarządu Inżynierii Miejskiej z Burmistrzem rzecz jasna który przyznał nam nasze nowe mieszkanie ofiarowali mi specjalną ścieżkę na podjeździe który prowadzi do naszego domu żebym pomagając mojej pani nie kaleczył sobie łap o metalową część podjazdu wiec jak ścieżka dla rowerów teraz na pochylni jest wyznaczona dla mnie droga :D Sprawdziłem z radością że jest świetna i będę mógł pomagać pani wchodzić pod podjazd!

Dziękujemy

Działo się kochani w ostatnim miesiącu potwornie wiele dobrych i złych rzeczy ale dziś napisze tylko o tej dobrej stronie bo są mikołajki :)

1 Dzięki Burmistrzowi Łazisk i wielkiemu gronu życzliwych nam osób Mamy wreszcie własne mieszkanie z ogródkiem na ul. Ogrodowej 46/2
2 Nawiązaliśmy kontakt z firmą MARCO która stała się dla nas Aniołem zstępującym w najtrudniejszym momencie dotychczasowego życia.
3 Zobaczyliśmy jak wielu dobrych przyjaciół mamy wokół siebie (podziękowania szczególne dla Kasi i Moniki z rodzinami) bez wszystkich których dobroci doświadczyliśmy przeprowadzka jako przedsięwzięcie na mega skalę chyba nie byłaby możliwa
4 Firma PHU WIX która projektowała i wykonała dla nas meble w pełni uwzględniające nasze oczekiwania wraz z jej właścicielem Panem Wojtkiem będzie miała od nas rekomendacje na 4 ręce i 4 łapy bo wszystkie elementy mebli uwzględniają także sposób pracy psa asystenta

 

Wiele by można dopisać do tego ale łapki mnie dziś bolą wiec pokażę wam tylko kilka zdjęć psa który uczy się na nowo pomagać swojej pani z nowymi meblami w nowym nareszcie swoim domu i mieście otwartym na psich pomocników takich jak ja.


To mój koci brat który mieszka z nami już od roku ale dopiero teraz mogę oficjalnie podać tę informację do wiadomości publicznej ;) życie czasem bywa skomplikowane.

A teraz nauka obsługi mebli w gabinecie rehabilitacyjno-dziecięcym i mikołajowe polowanie na sowę :)

Otwieranie przesuwnych drzwi szafy sowowej

Teraz szuflada bo pewnie tam się schowała...

Sowo ... i tak cię znajdę!

Zwycięstwo Sowa w pysku!

POZDRAWIAMY CIEPŁO - POSZUKIWANE PILNIE ANIOŁKI REHABILITACYJNE ALE O TYM NAPISZĘ JUTRO


W poniedziałek odwiedzi nas też pani dziennikarka z Gazety Łaziskiej - dostarczę wam artykuł kochani czytelnicy

22:52, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA