RSS
sobota, 16 listopada 2013

Mijający właśnie tydzień był szczególny pod kątem medycznym - Zaczęliśmy od przedłużonego świętowania bo tuż po 11 listopada wolnym od pracy następnego dnia wyruszyłem z misją medyczną do lekarza POZ mojej pani z powodu dokumentów medyczno - rehabilitacyjnych i faktu urodzin Pani Doktor Małgosi żeby chociaż raz WTOREK był milszy niż zwykle i chyba wspólnie z Eweliną i udziałem Zbyszka udało nam się to osiągnąć.

W środę podczas naszej pracy z dziećmi stałem się włochatym pacjentem całość zamierzeń terapeutycznych które realizowaliśmy wspierał tego dnia nasz Gość specjalny z racji zawodu lekarza pediatry - MAMY NADZIEJĘ IŻ ZETKNIĘCIE Z TAKIM ODMIENNYM OBLICZEM MEDYCZNYM BYŁO INTERESUJĄCE - DZIĘKUJEMY ZA OBECNOŚĆ :)
Ciepłe słowa i późniejsza możliwość rozmów o pasji fotografowania była również tym razem dla całej naszej rodziny bezcenna.

Czwartek był wyjątkowym sprawdzianem cierpliwości, miłości i indywidualizacji pracy z dzieckiem jako pacjentem. Wizyta naszej kochanej Hani u Cioci Laryngolog, która chyba po raz pierwszy miała okazję obserwować moją właścicielkę w roli terapeuty stanowiła dla każdej ze stron pewne otwarcie zupełnie nowego etapu współdziałania dla dobra tych mniejszych.
Przebieg wizyty znam niestety tylko z opowiadań bo gdy Ewelina z Hanią przebywały  na oddziale szpitalnym u Cioci Laryngolog ja i mama Hani czekaliśmy przed terenem szpitala.
Nie obyło się jednak bez konsultacji starszego pacjenta pod kontem uszno-nosowo-gardłowym bo przecież Ciocia Janina nie zmarnowałaby takiej okazji wiedząc że trudny większy pacjent przy dziecku nawet nie drgnie pod obstawą narzędzi laryngologicznych. Młodszy pacjent zaś przy pewnym wsparciu Cioci Eweliny był tak dzielny że nawet prowokował czary w efekcie których na głowie Hani wylądował pluszowy piesek jako czapka szalik i rękawiczki w jednym.
A uśmiech Hani był największą nagrodą dla nas wszystkich.
PODZIĘKOWANIA DLA PANI DOKTOR JANINY ZA SERCE ZAUFANIE I TROSKĘ O DUŻĄ I MNIEJSZĄ PACJENTKĘ.

Medyczny tydzień kończyła bardzo istotna dla nas i pewnej dziewczynki wizyta w Gliwickim GOAR która nie doszłaby do skutku gdyby nie POMOC PRACOWNIKÓW FIRMY MARCO. Dzięki zapewnieniu możliwości dojazdu na to wyjątkowe spotkanie Pani Iwona, Pan Przemek, Pan Daniel i wszyscy pracownicy firmy dzięki którym nasz dojazd był realny mimo naszej trudnej zdrowotnie sytuacji rodzinnej mogą zachować w sercu uśmiech dziecka - bezcenny dar.
W tym niezwykłym dniu jechaliśmy do gabinetu medycznego ze świadomością pomocy Małej Iskierce u boku niezwykłej Pani Doktor "Cioci Ani" ale okazało się iż za  misją (moją i pańci) jak rzeka dobra w naszym kierunku popłynęła nauka od Lekarza z Sercem... za nią zaś pierwsza w życiu świadomość dorosłego trudnego pacjenta że gdyby urodził się w innym czasie może nauczyłby się nie bać.
DZIĘKUJEMY PANI DOKTOR ANI ZA WSPANIAŁĄ LEKCJĘ I SZANSĘ ZOBACZENIA DLA NAS NOWEGO OBLICZA MEDYCYNY I WSZYSTKO TO CO Z REFLEKSJĄ PRZYSZŁO ZA PIERWSZYM UŚMIECHEM W GABINECIE I UCIEKAJĄCYMI BUTAMI :)

23:30, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 listopada 2013

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA