RSS
czwartek, 17 stycznia 2013

Jest 17 stycznia…
 północ w tej chwili wybiła
za osiem  godzin i trzy minuty
mama nie będzie już żyła
cofnę się w czasie o pełnoletniość
bo tyle już jestem bez ciebie
i w noc zimową przepełnioną  lękiem
 odwiedzę kochana cię w niebie
będziesz mi mamo jak zawsze lekarstwem
 na ból , na smutek i ciszę
poczuję że głaszczesz mnie lekko
 i głos twój łagodny z zaświatów usłyszę
to co mi powiesz ja schowam do serca
 na rok kolejny mej życiowej drogi
bym mogła cię zawsze zawołać
gdy w sobie poczuje smak trwogi
dzisiaj mamusiu najdroższa
twój jeździec  chory tu leży
siedem dni temu przecież mnie trzymałaś
 wiem choć nie każdy mi  wierzy
Potem matczyne swe ręce
włożyłaś w terapeutów dłonie
Bo przecież rodzic swe dziecko potrafi
 nawet  po śmierci  ochronić
Widuje cię więc kochana
 czasem w ich oczach uśmiechu i geście
i to są bezcenne chwile
odnalezione skarby odkryte nareszcie
Ranek się zbliża duchów czas się skraca
 a do mnie ranka niepokój powraca
bo właśnie  ósma trzy już wybiła
i jak co roku mama nie ożyła...



15:31, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
środa, 16 stycznia 2013

Gdy już panią boli tak że nie wyrabia zastępujemy jej choć na chwil parę zastrzyki

najpierw Gucio ...
potem ja bo buziak poprawia humor i działa na ból

tylko noce są trudne ...
Ale jutro przyjedzie pan Terapeuta

23:50, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 stycznia 2013

Chociaż raz sprawiedliwości stało się zadość!

Zostałem dziś zaszczepiony ja i mój koci braciszek - obaj będziemy nocą drapać się po szczepionce :)

A całkiem rodzinnie zrobiło się gdy i nasza pancia została pokuta - nie nie na wściekliznę!
Zastrzyki amazońskie - jakie to?
Takie które dostaje niewiasta po upadku z konia :) bo takowy ma za sobą Ewelina - wisimy więc ciasto albo wódkę albo czekoladę - jak tylko wydobrzejemy to zrobimy ciasto piana wiśnia z czekoladą - teraz leżymy i leczymy się.                      

23:55, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 stycznia 2013

Dziś byłem z panią na urodzinach Emilki zamieniłem się czarodziejsko w renifera,zaprzyjaźniłem się ze spanielką Mają, widziałem szał radości mojej pani w chwili gdy trzymała na rękach 2 świnki morskie i przeżyłem niespodziewaną rehabilitację z Terapeutką Eweliny.

O MATEŃKO jakie to ostatnie było trudne!
nie wiem czy dałbym radę tak systematycznie jak pani - może zostałbym trudnym pacjentem nr dwa.

23:33, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA