RSS
poniedziałek, 30 stycznia 2012

Po przymusowym urlopie od terapii z pierwszym dniem ferii pojawiło się światełko nadziei bo przyleciał dzisiaj do nas Aniołek rehabilitacyjny za którego ja Guliś bardzo bardzo dziękuję w imieniu swoim i panci - BĘDZIE LEPIEJ :) 

Dziś po zajęciach jesteśmy na etapie "ała" ale to minie bo nasz Aniołek pomyślał o tym że może warto po takiej przerwie w ramach ferii i urodzin panci zapewnić w tym tygodniu nam zajęcia o które nie będziemy się musieli martwić - NIE BĘDZIE BOLEĆ MOŻE JUŻ OD JUTRA ALE ZAPEWNE BEZ BÓLU BĘDĄ URODZINY a to jest ważne :)

22:17, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 stycznia 2012

Pancia dzisiaj promieniała bo była u nas na zajęciach Alicja i ona pomogła zapomnieć trochę o swoim złym samopoczuciu i chronicznym bólu całego organizmu, bo moja pancia tak się ostatnio posypała zdrowotnie.

Ale od dawien dawna wiecie że panią do pionu zawsze przywracają dzieci nawet jak po zajęciach znów wraca bolenie ale przecież dla dzieci można wszystko Prawda?

Alicja spotyka się ze mną na zajęciach z elementami pracy logopedycznej dla uzupełnienia terapii którą już ma - Uczymy się wyraźnie i głośno mówić bo przecież ja tylko na wyraźne prośby dzieci się z nimi bawię, a ciocia Ewelina (pancia) nam pomaga :)

 

Poniżej kilka zdjęć z zajęć z Alą:

łapa na dzień dobry to dobry początek ładnego mówienia

W ładnym mówieniu pomaga język, buzia i zęby dlatego Ala ogląda czy moje zęby są zdrowe

Pani doktor bardzo o mnie dbała :)

Opowiadania Alicji o zwierzątkach które mają trudne nazwy

Powtórka przed lustrem :)

Po rehabilitacji buzi i języka z której wstawiłem wam zdjęcia dziś był czas na trochę ruchu i taką małą próbę rehabilitacji którą przechodzi np. nasza Hanusia, albo sama ciocia Ewelina - tak żeby zaspokoić ciekawość dziecka :D

Alicja chyba się zmęczyła ale uśmiech na buzi jej został :) Chodziła po naszych rehabilitacyjnych trawkach, ćwiczyła na wałku i co było najbardziej wyczekiwane na dużej piłce z kolcami :)
Po takich zajęciach pojawiła się u Ali taka sama ospa rehabilitacyjna jaką ma pani albo Hania od kolców dużej czerwonej PRZYJACIÓŁKI :)

23:55, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 stycznia 2012

Za dokładnie tydzień moja pancia ma urodziny i wiecie co?

Czytelnicy naszego bloga i nasze dzieci a raczej ich rodzice przypomnieli nam o tym że w zeszłym roku ja zrobiłem taki wpis z tym co pancia w sercu chowa co by się jej przydało w pracy z dziećmi i o czym sobie wieczorami marzy i z zasłyszanych wieści wiem, że takiego wpisu ode mnie oczekujecie...

Czasem sobie tak psiejsko czarodziejsko myślę że najlepszym na teraz prezentem dla pani byłoby móc chociaż w czasie ferii mieć rehabilitację 3x w tygodniu - hmmmm wiem że tak powinno być i bez ferii ale ostatnio to nawet nie mamy tej terapii 2x w tygodniu - Oj taki tajemniczy Ktoś by się przydał kto chociaż w lutym dałby pani zająć się czymś innym niż ciągłe myślenie o tym co będzie jutro ze zdrówkiem.
Mieliśmy w minionych dniach nieobecności blogowej kryzys zdrowotny znów łapałem spadające talerze od napadów spastyki, pomagałem sprzątać wylane soki wody i inne rzeczy bo coś zabolało tak bardzo że nie dało się opanować ciała, ale przecież po burzy jest słońce więc może będzie lepiej i z rehabilitacją - Mam nadzieję :)

 

Idąc za zeszłoroczną tradycją nasza Hanusia z Mamą oczywiście zapowiedziały panci pierwszy prezent z listy pt. PRZYDAŁOBY SIĘ DO TERAPII I PRACY,  którym jest pewna "Szkółka Mądrej Główki" i tak oto z owego prezentu skorzystają dzieci i pancia bo przecież bezcennym darem jest radość a tą pani promienieje gdy może pracować z dziećmi przy użyciu dobrego sprzętu.

Zrobię tak jak w zeszłym roku w komentarzu pod wpisem wyślę wam linki do tego co by się w naszym kąciku mogło pojawić:)
Pooglądajcie sobie może jakiegoś terapeutę coś zainspiruje :)

23:56, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 17 stycznia 2012

Mozolnie utkany czasem i chłodem nadchodzącej głośnej ciszy topił się sopel...
Ogrzewany w małych rączkach ufnego dziecka które czuwało przy szpitalnym łóżku.
- Mamusiu zima za oknem zobacz przyniosłam ci trochę.
Dziwnie zaszklone oczy jakby niewidzące i przebijający się przez nie ostatni uśmiech...
Dalej "na siłę z uśmiechem"  z siostrami lepiony żółw ze śniegu ostatni ślad tamtych chwil.
To była niedziela...

A potem 2 dni ... i wtorek tak jak dziś
i o 8.04 inny świat od 17 lat inny świat...

 

TAMTEGO DNIA TEŻ PADAŁ ŚNIEG I WSZYSTKO ZNIKNĘŁO W JEGO GŁOŚNEJ CISZY...

23:15, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 stycznia 2012

Po trudnym okresie "BUNTU REHABILITACYJNEGO" czyli etapu nie nadaje się nie umiem i jestem na nie zdefiniowałem z panią i panem (z przymrużeniem oka) co to takiego jest ten trudny pacjent w naszym mniemaniu:

"Trudny pacjent to taki który potrzebuje kuratora albo policji bo gryzie, kopie, krzyczy i płacze ze złości albo ze strachu i ciągle jest na NIE"

I po czterech zajęciach mniej więcej w klimacie NIE NADAJĘ SIĘ I NIE UMIEM  skończyło się w sądzie :D

NAPRAWDĘ JA I MOJA PANI BUNTOWNIK I UPARCIUCH BYLIŚMY W PRAWDZIWYM SĄDZIE , na szczęście jeszcze nie z powodu własnego zachowania bo mamy wyrozumiałego terapeutę i chyba uznał że pani jednak rokuje poprawę :)
Obiecuję więc  w imieniu pani że będzie trzymać ton i język za zębami tak żeby kurator nie był konieczny i wspólna wizyta w sądzie w naszej sprawie również, a może dlatego jej się upiekło bo nie gryzła i nie kopała swojego terapeuty...

W każdym razie będziemy już jak aniołki :D

23:27, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2012

Zaczyna się podobno nową walkę od małego kroku a u nas było tak że zaczęło się od małego kubeczka z którego uczą się pić nie lubiące płynów dzieci.

Po 4 zajęciach rehabilitacyjnych z kategorii Kryzys mijający właśnie tydzień przyniósł ze sobą trochę terapeutycznej radości budowania z klocków, a może budowania nieco innych relacji w których patrzenie w oczy nie jest zapowiedzą lęku...

A w trudach które przed nami zostało jeszcze miejsce na tajemnice trudnego pacjenta z wyrozumiałym terapeutą.

23:58, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 stycznia 2012

Mamy czasem takie dni że wokół nas są ludzie a jesteśmy sami, że słyszymy śmiech i żart a nam do oczu ciągle płyną łzy chcemy żeby ktoś był blisko a jest jakby na drugim końcu świata, próbujemy działać i dążyć do celu a tu nie dajemy sobie rady z czymś bardzo prostym, chcemy zatrzymać przyjaciela a tracimy go i zostaje nam tylko lęk i niepewność czy ten kolejny krok w czeluść nie zabije nas już na amen...

kiedy tak jest to podobno warto obejrzeć to co wrzucamy z Gulisiem poniżej i jak się wczoraj dowiedzieliśmy - to  coś na nowy rok trudów rehabilitacyjnych żeby mimo wszystko się nie zatrzymywać i walczyć o kolejny krok

Kiedyś może i my pokonamy naszego wilka lęku...

17:51, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2012

Kochani zaczynamy nowy rok z nadzieją na kolejny krok
Dziękując jednocześnie wszystkim Wam i Każdemu z osobna za to że byliście z nami w ubiegłym roku gdy przeżywaliśmy swoje radości nadzieje i kryzysy
Mamy nadzieję że kolejne miesiące pozwolą nam odkryć nowe szanse i możliwości.

15:20, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA