RSS
wtorek, 09 lutego 2010

Dzisiaj znów byłem na etacie zastępcy terapeuty i zaliczyliśmy glebę znowu ale nic nam nie jest.
Poćwiczyliśmy wg instruktarzu i oczywiście nadprogramowo również i pani stała sobie jedną ręką trzymając się drabinki a w drugiej miała kulę - taką czerwoną - podobała mi się :)

I jak jej ta kula z reki wypadła to ja podbiegłem i podałem :) Bałem się że pani się znów przewróci więc zostałem na wszelki wypadek w pobliżu ale obyło się bez kolejnego upadku.

A to nasz kącik rehabilitacyjny i kule :)

22:55, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »

Kasię poznałam kilka lat temu... była moją opiekunką podczas pobytu na pielgrzymnce w LURDES mimo tego że byłyśmy ze sobą tylko kilka dni zaprzyjaźniłyśmy się bardzo i do dziś mogę na nią liczyć, mimo że minęło od tamtych chwil sporo czasu.

Kiedy ja potrzebuję pomocy Kasia jest zawsze, więc teraz mam okazję się odwdzięczyć i poprosić WAS o pomoc dla Niej

15:08, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 lutego 2010

Dziś pani na rehabilitacji dostała reprymendę za siniaki i rany poczułem się współwinny bo przecież ja zawsze pani pomagam w tych eksperymentach.
Zrobiła maślane oczka i z tego powstało super zdjęcie
Zobaczcie tu:

http://pamietnikpacjenta.blox.pl/2010/02/Dalej-urodzinowo-choc-z-reprymenda-i-cwiczeniami.html

22:59, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 lutego 2010

Moje jestestwo zostało dzisiaj obniżone do rangi gryzaka bo Laki o którym wam już pisałem gdy przyjechał do nas w odwiedziny uznał najpierw, że jestem jego mamą i biegał za mną po całym mieszkaniu, a potem upodobał sobie mój ogon i potraktował go jak ruchomą zabawkę do gryzienia


Znosiłem dzielnie tego małego szczekacza ale nie czułem się konfortowo bo moje pokojowe podejście do jego harców nie pomagało zuchwalec z każdą chwilą próbował posunąć się o krok do przodu. W końcu jego pani Julia wybawiła mnie z opresji i wzięła go na ręce.


A to ostatnie zdjęcie przedstawiające Mnie i Lakiego

18:25, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »

Dziś odszedł na zawsze ktoś kto do momentu małżeństwa  w pewien sposób kształtował moje życie...

Były takie dni kiedy zastępował mi na raz oboje rodziców uczył wytyczania nowych ścieżek  wierzył we mnie wbrew opinią innych…

Sama świadomość że już Go nie ma to kolejna pustka w sercu…
która nigdy się nie zapełni...

NIECH ANIOŁOWIE ZABIORĄ CIĘ DO NIEBA

 

16:15, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 lutego 2010

Sobota to jeden z tych dni kiedy dajemy sobie chwil kilka na samodzielne eksperymenty rehabilitacyjne dla utrzymania formy. Grzecznie wg wytycznych terapeuty poćwiczyliśmy na steperku i zrobiliśmy jeszcze kilka innych ponad programowych ćwiczeń, ale czy my bylibyśmy sobą gdybyśmy nie eksperymentowali?

I te nasze kombinowanie czasem kończy się upadkami, ale gdy pani upada ja jako jej wierny towarzysz niedoli zawsze jestem blisko - zobaczcie sami:

I wiecie co dzisiaj z tej podłogi wstaliśmy w 10 minut i to dwukrotnie :) 3 upadek był nie planowany i ręce już nie miały sił więc pozbierał nas mój silny pan :)
Tradycyjnie pochwaliliśmy się sukcesem ale że sms to krótka wiadomość tekstowa no to reszte dopowiemy w poniedziałek. Musimy też zdecydowanie opowiedzieć o tym co się nam dziś przyśniło bo to może kolejne ułatwienie naszej pracy rehabilitacyjnej.

AAAAAAAAA zapomniałbym!! Psia skleroza mnie dopada! - Od tej tzw rehabilitacji użytkowej pani co dziennie jakiś czas siedzi przy komputerze na krześle - tym którego wcześniej nie używała wcale :)  I już całkiem nie źle idzie jej pisanie w tych niezwykłych dla jej urganizmu okolicznościach.

 

21:37, guliver_i_ja
Link Komentarze (1) »

Zaczął się kilka dni temu ten najkrótszy miesiąc w roku... wkraczaliśmy w niego z nadziejami, że uda nam się pospinać plany nie tylko rehabilitacyjne ale i przyszłościowe, że takim prezentem od losu będzie spokój i poczucie względnej stabilizacji jutra...

A los bywa czasem przekorny i lubi przewracać misternie tworzone przez nas plany... Zmusza do zrobienia trzech kroków w tył, po to by za kilka chwil pozwolić zrobić pięć do przodu, ale w lepszym  dla naszego życia kierunku.
I tak luty okolicznościami obliguje do podejmowania trudnych i bolesnych decyzji, pozostawiając na pociechę przyjaciół poznanych przez ostatnie pół roku i jakże istotny ściśle wytyczony szlak działań rehabilitacyjnych, który nie powstałby bez tych istotnych chwil, które przyszło nam wspólnie przeżyć.

Mimo wszystko z ogromną nadzieją patrzę w przyszłość, bo mam przy sobie ludzi, którym dalej chce się podejmować trud stawiania ze mną kolejnych kroków.

Tych trzech w tył i tych pięciu do przodu oraz moje Anioły dzięki którym nadal jest to możliwe.

Lista moich Aniołów dostępna tutaj:
http://evikrehabilitacja.eu.interia.pl/dobroczyncy.htm

14:56, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 lutego 2010

Dziękuję wszystkim przyjaciołom za życzenia te na komunikatorach, blogach, telefonach i te osobiste składane wcześniej i dziś...
Choć znów o rok starsza i bogatsza o wiele cennych doświadczeń... myślę sobie, że pozostanę taka jaką jestem czasem dziecinna kapryśna i pełna nadziei że będą otaczać mnie ludzie bliscy mi i życzliwi,a moje z trudem wykuwane marzenia spełnią się kiedyś jak spełnia się dzień gdy rozświetla go poranne słońce budzącej się wiosny...

Szczególne podziękowania dla Państwa Ziemińskich za tak drogi i ważny dla mojego Gulivera prezent :)
Moim rehabilitantom za życzenia najwcześniejsze i z serca, pełne nadziei i tortów i za tą waszą siłę którą się ze mną dzielicie.

22:31, guliver_i_ja
Link Dodaj komentarz »

Nim świt obudzi noc
dotykiem ciepłych mgieł,
nim dzień ożywi Świat:
uciesz swój wzrok
spokojem jasnych barw.
Nim Cię zachwyci kwiat,
nim znów postawisz krok
ja jestem już i życzeń
składam moc.
Niech Bóg prowadzi Cię
przez piętra długich lat,
niechaj rysuje piękny
życia kształt,
byś mogła wciąż do przód iść,
i byś w radości mogła żyć

 

 

Dla Ciebie kochana Ewelinko z okazji urodzinek od Doroty i Leny.

14:24, guliver_i_ja
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48
REHABILITACJA 2010:
Guliverowe Media:

Zooterapia:

Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:
Tu dbają o mój wizerunek:


GOLDENY TOP LISTA