Blog > Komentarze do wpisu

Z kotem na ty czyli inne 3 dni

Od wtorku do czwartku czyli do dziś mieszkał z nami kotek którego docelowo przekazywaliśmy do nowej kochającej rodziny.
Był to już czwarty kociak przechodni w naszej karierze i jak wszyscy wiecie moja pani nazwijmy to obawia się tych zwierząt a pan z kolei jest kociarzem jak się patrzy tym razem jednak Przecinek - tak ochrzciła go chwilowo pani poruszył serce bo to przecież było kocie dziecko...

Z maleńkimi słodkimi stópkami...

Umieraliśmy z panem ze śmiechu jak Ewelina bezradnie spoglądała na malucha pod wózkiem i mówiła "Przecinek idź na miejsce!"- to się nazywa psi nawyk szkoleniowy :)
A czarno biała kulka nie dorastająca mi do połowy łapy patrzyła rozbieganym wzrokiem i pytaniem Co??
Pani oświadczyła że kotu absolutnie nie wolno wchodzić na łóżko bo ona padnie na zawał trupem ze strachu ale Zbyszek jakimiś fluidami chyba przyciągnął malca do siebie gdy pani już wstała do pracy bo skończyło się tak:

I łaciaty dzieciak uznał że będzie dalej walczył o względy. Chodził za panią do łazienki wiedząc że go wyrzuci uporczywie wpatrywał się jak ja dopóki nie nawiązała z nim zabawy woreczkiem:

Ale powtarzała mu pani ciągle "Przecinek co ty wyprawiasz ja nie lubię kotów! Czemu nie idziesz do Zbyszka?" A Z ŚRODY NA CZWARTEK pani smacznie spała gdy to za dużo pozwalające sobie dziecko przewędrowało jej koło policzka i....zaczęło się ocierać - Zamarłem i myślę: Jezu jak on ją teraz obudzi to ja będę sierotą! Padnie trupem na stówę!
A Przecinek zaczął mruczeć na nutę "Haaaaloooo możesz się obudzić nudzę się???!" i stało się pani otworzyła oczy i  NIE UMARŁA - uśmiechnęła się do małej marudy która chyba za cel postawiła sobie że przekona ją iż koty są super a potem żeby zachować pozory powiedziała marszcząc brwi "Czy ja nie mówiłam ci masz do mnie nie przychodzić do łóżka?"
W południe kiedy wróciłem ze spaceru Przecinek doprowadził socjalizację pani do końca tak jak ja kiedyś z panem zrobiłem gdy się mnie trochę obawiał
I skończyło się tak:

Zobacz ja nie jestem taki straszny... Daj mi ten kawałek szynki... ten wielki biały stwór z którym wychodzisz na dwór dostaje takie pyszności daj proszę i mi"

I powiem wam że gdy Przecinek zmieniał rodzinę i imię w czwartek wieczorem nie tylko panu kociarzowi z krwi i kości zrobiło się NIESWOJO NA SERCU...
Mały trafił do dobrego domu a nam zrobiło się pusto bez tej czarno-białej kulki.

czwartek, 17 listopada 2011, guliver_i_ja

Polecane wpisy

  • Nasze nowe przygody znajdziesz na fb :)

    Witajcie :) Po rodzinno - informatycznej naradzie doszliśmy do wniosku że najszybszym obecnie i również o największym zasięgu źródłem informacji o tym co słycha

  • Dziesiąte urodziny psa ASYSTENTA to dobry czas na zmiany ...

    Kochani Czas płynie nieubłaganie - dziś skończyłem 10 lat i mija dokładnie tyle czasu od śmierci Taty mojej pani To taki dziwny czas bo cieszymy się z narodzin

  • NASZE 2 MIESIĄCE....

    Kochani dawno nie pisałem z kilku powodów o różnym podłożu... i tym dobrym i tym złym ale JESTEM :) Ostatnie 2 miesiące było ściśle podporządkowane medycynie i

Komentarze
Gość: , *.syrion.pl
2011/11/23 22:21:25
Właśnie przed chwilą Młoda przyniosła do domu maleńka,mokrą kulkę.Mam już swojego osobistego kota i ten mały intruz wcale mi się nie podoba.Każdy chce mieć swój dom ale dlaczego właśnie u mnie?Pozdrawiamy
-
Gość: , *.syrion.pl
2011/11/23 22:22:42
Too wyżej pisałem ja-Teoś
-
Gość: Guliver, *.play-internet.pl
2011/11/23 23:55:20
napiszę ci coś w tajemnicy na @ w najbliższym czasie a powiem ci tutaj że taki maluch nawet mnie zatwardziałego konserwatywnego w tym względzie psa poruszył.

Jak maluch potrzebuje wykarmienia daj znać polecimy coś :) mamy wprawę :D

NOWA STRONA REHABILITACYJNA
Zapraszamy :)


ZOOTERAPIA I NOWY BLOG:
ZERKNIJ NA NASZĄ STRONĘ


PRZEKAŻ 1%:
Tu się szkoliłem:

Tutaj są moi lekarze:


GOLDENY TOP LISTA